Słodko – gorzki weekend

Porażki i zwycięstwa

To był słodko – gorzki weekend dla naszego klubu. Wprawdzie możemy dopisać do swojego konta kilka zwycięstw, ale nie obyło się także bez porażek. Zacznijmy od przyjemniejszych rzeczy.

Udany debiut U12

Ruszyły rozgrywki U12, a pierwszy turniej okazał się dla naszych młodych zawodników bardzo udany! Naszymi przeciwnikami były AZS PWSZ Skierniewice i Wiking Tomaszów Mazowicki. Oba spotkania zakończyły się zwycięstwem reprezentacji Mini Basket Ligi, a licznik punktowy został zatrzymany po osiągnięciu pięćdziesięciopunktowego prowadzenia. Chłopaki do tej pory szlifowali swoje umiejętności przede wszystkim na parkietach Mini Basket Ligi, teraz mieli okazję wykorzystać nabyte doświadczenie! Gratulujemy, zarówno naszej ekipie, ale także naszym przeciwnikom za super walkę i sportowego ducha!

Porażka z Isetią

Teraz rzeczy mniej przyjemne. Niestety drugoligowi koszykarze ulegli po dogrywce Isetii Erzurum 87:88. Nie było to najlepsze spotkanie naszych zawodników, szczególnie jeśli chodzi o grę jeden na jeden. Mimo lepszej skuteczności w rzutach za trzy, a także na linii rzutów wolnych nie udało nam się zatrzymać bardzo zdeterminowanych przeciwników.  Na pewno dało się też odczuć brak pauzującego ze względu na kontuzję Bartka Bartoszewicza. Mecz był zacięty, a nasi przeciwnicy szczególnie zdeterminowani, ponieważ walczyli o utrzymanie. Nadawali tempo gry przez większość meczu. Nie obyło się też bez dodatkowych problemów.  Piotr Keller musiał opuścić boisko po piątym przewinieniu, a Arek Świt doznał urazu. Mimo naszej dobrej skuteczności rzutów za 3 punkty, w kluczowych momentach zabrakło nam koncentracji. Bardzo dobry mecz zagrał Jacek Gwardecki, zdobywając dla zespołu 27 punktów. Czekamy na kolejny mecz, który liczymy że skończy się lepiej.

U17

Druga ekipa U17 pokonała po zaciętym i wyrównanym spotkaniu SKS Start Łódź 62:57. Były emocje. Świetnie spisał się Szymon Borowski, który rzucił 21 punktów. Zwycięstwo odniosła też drużyna U17 I, która pokonała na wyjeździe Księżak Łowicz 119:70. Do gry w obronie można mieć pewne zastrzeżenia, jednak wysoko wygrana 37: 11 ostatnia kwarta przypieczętowała wygraną. Duży wkład w wynik końcowy miał Kuba Zapart, który zdobył 33 punkty.