Bielsk Podlaski pokonany

Nieoczekiwane zwycięstwo z Tur Bielsk Podlaski

Drugoligowa drużyna niespodziewanie pokonała bardzo silny Tur Bielsk Podlaski 97:96! Chłopaki pokazali super walkę i nie ulegli stawianemu w roli faworyta przeciwnikowi! Narzuciliśmy swoje tempo gry i graliśmy szybkie akcje. Warto nadmienić, że Tur jeszcze w tym sezonie nie przegrał na własnym parkiecie, tym bardziej cieszymy się z tego zwycięstwa! Jednocześnie cały zespół zasłużył na wielkie brawa. Ponadto na uwagę zasługuje świetny występ Michał Mycko, który rozegrał najlepszy mecz w dotychczasowej ligowej karierze ocierając się o double-double (11 pkt. i 9 zbiórek ). Dzisiaj porozmawiamy z Michałem na temat tego występu. Miłej lektury.

Na początek gratulujemy zwycięstwa w Bielsku Podlaskim! Po 15 miesiącach przełamaliście dobrą passę gospodarzy na ich własnym boisku To był naprawdę świetny i zacięty mecz. Jak uważasz co zadecydowało o Waszej wygranej?

Michał Mycko: Bielsk Podlaski to bardzo silna drużyna. Przez cały mecz wynik był równy, ale w samej końcówce udało nam się wyjść na prowadzenie i utrzymać je do końca spotkania. Myślę, że decydująca była nasza determinacja i walka do ostatniej sekundy, no i oczywiście odrobina szczęścia jak to zwykle w sporcie bywa. 😁

Dałeś świetną zmianę. 11 punktów i 9 zbiórek to bardzo dobry wynik. Czy przed meczem czułeś, że to będzie Twój dzień?

Michał Mycko: Do meczu podszedłem normalnie. Dałem z siebie wszystko i to zaprocentowało. Cieszę się także, że dołożyłem cegiełkę do tego zwycięstwa i ostatecznie udało nam się przerwać passę Tura.

Za Wami 22 kolejki. Jak oceniasz swoją ogólną formę w tym sezonie? Czy jesteś zadowolony?

Michał Mycko: Na pewno przejście z 3. do 2. ligi było dla mnie sporym przeskokiem. Nie prezentowałem dobrej formy na początku i w środku sezonu, ale z kilku ostatnich meczów, a szczególnie ostatniego jestem zadowolony i końcówkę sezonu chcę rozegrać na podobny lub wyższym poziomie niż w Bielsku Podlaskim.

Przed Wami mecz na własnym parkiecie z Trójką Żyrardów, z którą przegraliście w 10. Kolejce. Co może sprawić Wam najwięcej problemów?

Michał Mycko: Żyrardów gra bardzo szybką koszykówkę, drużyna ta zdobywa dużo punktów z kontry. W pierwszym meczu zaskoczyli nas głównie twardą obroną na całym boisku. W najbliższą sobotę chcemy się zrewanżować i nie pozwolimy Trójce wyjechać z Łodzi jako zwycięscy.

 Studiujesz na Uniwersytecie Medycznym. Jak udaje Ci się godzić tak trudne studia z profesjonalnym sportem?

Michał Mycko: Myślę, że najważniejsza jest organizacja czasu. W dobrze zaplanowanym dniu jest miejsce zarówno dla koszykówki, jak i dla nauki anatomii człowieka lub innego przedmiotu. Często po meczu lub treningu zamiast spotkać się ze znajomymi, czy obejrzeć serial na Netflixie, muszę przysiąść do książek, co na początku było nieco denerwujące, ale już się do tego przyzwyczaiłem. Jednak cieszę się, że udaje mi się sprawnie pogodzić te dwie rzeczy.